Ten materiał dostępny jest wyłącznie dla subskrybentów

Masz już subskrypcję? Zaloguj się!

Uważność koi stres

Jak nie stresować się stresem ODC. 6/8

Jak za pomocą technik uważności kontrolować swoje emocje i mieć realny wpływ na odczuwany stres?

Naukowcy sugerują, że tak jak aktywność fizyczna poprawia zdrowie fizyczne, tak uważność może wpływać na wzmocnienie ogólnej stabilności psychicznej. Dzięki uważności możemy świadomie poznawać i odczuwać emocje, które towarzyszą nam w trudnej sytuacji.

Śniło ci się może kiedyś, że zdajesz maturę i z przerażeniem stwierdzasz, że nic nie umiesz? Czy we śnie oblewa cię ze strachu zimny pot, że sobie nie poradzisz na egzaminie? Budzisz się wyczerpany, napięty, choć matura była wiele lat temu. Dlaczego ciągle przeżywasz stare lęki?

Czy pamiętasz ten codzienny nieznośny rytuał porannego pośpiechu, biegu do autobusu, ciągłego stresu na lekcjach, a potem żmudnego wielogodzinnego odrabiania zadań domowych i późnego kładzenia się spać tylko po to, by następnego ranka znowu wstać niewyspanym i zmęczonym? Ile czasu możesz wytrzymać w takim obciążeniu i stresie? Dlaczego tak trudno wyrwać się z nich? Co robimy źle? Czy możemy coś zmienić?
Przyjrzyjmy się kilku podstawowym przeszkodom.

Po pierwsze: perfekcjonizm. Przecież nie mogę sobie pozwolić na gorsze oceny. Nadwyrężam więc zdrowie fizyczne i psychiczne, coraz częściej odczuwam niepokój, przygnębienie, złość – przede wszystkim na siebie, że nie daję rady, bo taki ze mnie nieudacznik. Bardzo nisko oceniam swoje możliwości, mam dużo myśli krytycznych i obwiniających siebie, bo przecież mogłem zrobić/zdać/wypaść lepiej. W końcu coraz częściej doświadczam niepokoju, obniżonego nastroju, myśli depresyjnych, ogólnej beznadziei i bezsensu swojego istnienia.

Po drugie: brak relaksu. Nie mam żadnej odskoczni, równoważni, mało czasu spędzam z rodziną, nie spotykam się z przyjaciółmi. Kiedy zdarza mi się (niestety, bardzo rzadko) nic nie robić, nie jest to wcale czas przyjemny, relaksujący. Nie jestem w stanie cieszyć się nim, tylko czuję się winny, że nie piszę jakiegoś ważnego eseju, nie czytam zaległej lektury, nie sprzątam lub nie zajmuję się czymś „pożytecznym”.

Po trzecie: poczucie bycia w pułapce. Często czuję się jak chomik, który kręci się w kołowrotku i nie potrafi przestać. To już nie zabawa, atrakcja, przyjemność, ale konieczność, przymus, niedostrzeganie innych możliwości. Cel tego szaleństwa całkiem się zgubił.

Matura, testy, egzaminy wstępne do szkół i na studia to często najbardziej stresujący czas...

Pozostałe 80% treści dostępne jest tylko dla subskrybentów.

Subskrybuj

Pozostałe odcinki

Podobne materiały