Ten materiał dostępny jest wyłącznie dla subskrybentów

Masz już subskrypcję? Zaloguj się!

Hygge czyli duńska sztuka dobrego życia.

Trening psychologiczny ODC. 1/10

Jak praktykować hygge, by odzyskać równowagę psychiczną i emocjonalną?

 

Marta Nowakowska

 

W codziennym zabieganiu hygge jest momentem zatrzymania się, skupienia na tu i teraz, umiejętnością wydobywania przyjemności z codziennych doświadczeń. Dlaczego hygge upowszechniło się poza granicami Danii? Jak praktykować tę duńską filozofię, by zwiększać swój dobrostan i budować odporność na stres?

Duńczycy opanowali hygge do perfekcji. Wysoki poziom satysfakcji z życia zawdzięczają oni poczuciu bezpieczeństwa budowanemu przez państwo opiekuńcze. Ten północnoeuropejski kraj od lat lokuje się na najwyższych pozycjach w rankingach szczęścia swoich obywateli. Duńczycy oswoili niesprzyjający klimat, celebrując proste przyjemności i otaczając się ciepłem w zaciszu domowego ogniska. Kluczem do zrozumienia duńskiego dobrostanu jest uświadomienie sobie, że duńskie państwo dobrobytu potrafi redukować ryzyko, niepewność i lęk obywateli i nie dopuszcza do tego, żeby jego mieszkańcy czuli się skrajnie nieszczęśliwi. Źródło słów hygge sięga prawdopodobnie XVI-wiecznego pojęcia hugge, czyli „obejmować się”. Jest to słowo właściwie nieprzetłumaczalne na język polski. Semantycznie najbliżej mu do takich określeń, jak „przytulny”, „rodzinny” czy „domowy”. Hygge wyrosło z potrzeby ocieplenia surowego klimatu Danii, gdzie przez większą część roku panuje zimno i mrok. Łatwo jest je utożsamić z codziennymi rytuał­ami dającymi nam poczucie przyjemności i odprężenia. Wszak życie składa się z krótkich momentów, a ciągłe tkwienie w przeszłości lub przyszłości polegające na rozpamiętywaniu tego, co było, lub planowaniu tego, co ma nadejść, zabiera nam satysfakcję płynącą z doświadczania teraźniejszości w jej najprostszych przejawach. Idea hygge wymyka się jednoznacznym definicjom i dla każdego może znaczyć coś innego. Bo hygge to wiele różnych rzeczy: to sztuka stwarzania atmosfery intymności i ciepło na sercu, ale też zero zmartwień, poczucie ukojenia, przytulne tête-à-tête i moje ulubione kakao przy świecach. Hygge to raczej odpowiedni nastrój i coś, czego się doświadcza, a nie rzeczy. To przebywanie z ludźmi, których się kocha. To dom.

 

HYGGE W RELACJACH 

Nieodłącznym elementem hygge jest tworzenie wartościowych i głębokich relacji z innymi. Jak dowiedli naukowcy z Uniwersytetu Harvarda, którzy przez 75 lat badali losy 724 mężczyzn, największy wpływ na poziom szczęścia i satysfakcję z życia mają właśnie dobre relacje z ludźmi. Psychiatra Robert Waldinger, kierownik projektu The Harvard Study of Adult Development, przedstawiając wnioski z badań, mówi, że dla poczucia dobrostanu psychicznego i fizycznego nieważna jest liczba relacji, ale ich jakość. Uczestnicy badania harwardzkiego, którzy pozostawali w satysfakcjonujących związkach, cieszyli się lepszym zdrowiem i mieli sprawniejszy umysł oraz lepszą pamięć. Celebrowanie wspólnych chwil z bliskimi stanowi podwalinę filozofii hygge. Czułość i bliskość sprawiają, że w naszym organizmie zaczyna wydzielać się oksytocyna. Jest to hormon odpowiedzialny za doświadczanie przyjemności w sytuacjach intymnych, podczas bycia razem, przytulania, doświadczania bliskości drugiego człowieka. Wysokie stężenie oksytocyny notuje się w trakcie porodu i po ...

Pozostałe 80% treści dostępne jest tylko dla subskrybentów.

Subskrybuj

Pozostałe odcinki

Podobne materiały